Brzozowa Playlista

Brzozowa Playlista #7

W siódmym wydaniu Brzozowej Playlisty zabiorę Was na kilka świetnych koncertów. W ostatnim czasie mam ostrą „fazę” na jambandowe granie, więc postanowiłem stworzyć playlistę pod tym kątem. Jest różnorodnie i wyłącznie koncertowo, bo w końcu inaczej przy takim graniu nie wypada.

DeWolff to młoda kapela z Holandii, która urzeka pod każdym względem. Szkoła grania lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Tylko gitara, bębny i klawisze, a włos dęba staje. Chciałbym być kiedyś na ich koncercie. Oby się udało!

DMB zacząłem słuchać kilka dni temu. Pierwszy raz od sławnego koncertu w Gdańsku, pod koniec 2015 roku. Dość długa przerwa jak na całkiem sporego fana tej formacji. Trzeba było po prostu odpocząć. Ale przyznam, że ta przerwa świetnie wpłynęła na odbiór tych dźwięków. Ponownie czuję ciary, kiedy słucham ich koncertowych nagrań. Oj tak!

Twiddle to niedawne odkrycie. Podsunął mi ich mój przyjaciel Kuba i momentalnie mnie zauroczyli. Można się przyczepić do głosu wokalisty, co też i mi osobiście trochę przeszkadza, lecz muzycznie to prawdziwa bajka. Mieszanka rocka, jazzu, funku, reggae i wielu innych. Bawią się formą niczym Frank Zappa, co jeszcze bardziej mnie do nich przyciąga.

Jak już wspomniałem o Franku Zappie, to również on musi pojawić się w playliście. Od jego dźwięków nie potrafię się uwolnić na długo, więc bardzo często gości on w moim życiu. Wpadł mi ostatnio w łapki jego koncert z Chicago z 1978 roku, który szybko stał się jednym z moich ulubionych. Może dla wielu z Was nie powinno go być w tym zestawieniu, lecz przeze mnie, święty Franciszek z Baltimore, zawsze będzie uważany za jambandowca. Zalecam wysłuchanie tego koncertu w całości. Totalny odjazd w świat abstrakcji i wspaniałych dźwięków.

Na koniec tego wydania Brzozowej Playlisty wybrałem najnowsze odkrycie. Tak naprawdę to pierwszy raz usłyszałem ich dzisiejszego ranka. Wystarczyło, aby chcieć się z Wami tym podzielić. Chodzi o kapelę Perpetual Groove, na którą przypadkowo natrafiłem podczas przeglądania Spotify. To co usłyszałem do tej pory jest rewelacyjne. Oczywiście sięgnąłem wpierw po płytę koncertową (jak niby inaczej przekonać się o sile kapeli) i jestem wniebowzięty. Jambandowe granie, które łączy południowego rocka, funk i fusion. Bajka. Jak na razie moje najciekawsze odkrycie tego miesiąca. Liczę, że spodoba się również Wam!

O autorze

Adam "Brzoza" Brzeziński

Miłośnik wszystkiego co z bluesem i jego okolicami związane. Twórca autorskiej audycji "Trójwymiar" w Radiu SAR, którą prowadził przez dziesięć lat, aż do stycznia 2017. Pisał również do kwartalnika "Twój Blues". Juror licznych konkursów kapel na festiwalach bluesowych w Polsce. Autor bloga BrzozaMuzyczna.pl, który jest oknem na świat dla jego muzycznych przemyśleń.